YC Midsummer's night

Królestwo w moim mieście wygląda mniej więcej tak KLIK. Wczoraj nie zabrałam aparatu a obiecywałam sobie poprzednim razem, że przytargam do domu nie tylko YC ale i zdjęcia wypełnionych po brzegi półek i stolików.

Ku mojemu zdziwieniu pojawiły się już zapachy zimowe, apple&pine, christmas eve czy cudowny snow in love. Nie zachwycił mnie november rain - niestety, a wiązałam z nim plany na zbliżające się jesienne wieczory. Wróciliśmy do domu z midsummer's night w wersji... samochodowej. Uroczy mały plastikowy słoiczek zawisł na lusterku wewnętrznym. Męska rozkosz, C. w na stoisku YC zawsze grzebie w dziale słodyczy ciastkowych ;) Zaskoczył mnie Jego wybór. Drugą opcją były paseczki do wentylatorów, ale wybrał słoiczek. Jest uroczy, mały i pachnie nieziemsko!

creme brulee - słodycz nad słodyczami
zdjęcie pochodzi stąd 


przepiękny świąteczny już zestaw w pudełku - książce, kilka zapachów naprawdę
czystych - choinka, ciastko z posypką cukrową, mmm...
zdjęcie pochodzi stąd



i w końcu nasz wybór - MN - wersja mały słoiczek do auta, przepiękny
zdjęcie pochodzi stąd





Obiecuje, następnym razem będzie relacja foto :)

12 komentarzy:

  1. A zdradzisz, adres tego krolestwa? Tyle sie nasluchalam, o YC, ze czas sie w koncu wybrac.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też zaopatrzyłam się w zimowe nowości, niestety, po przeprowadzce nie mam już dostępu do takiego raju YC, jaki był w Berlinie...Pozostaje internet i zakupy w ciemno, ale i tak okazało się,że dobrze trafiłam z zapachami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mmm, ja doskonale rozumiem, że ciężko wybrać zapach nie niuchając ;(

      Usuń
  3. Nie lubię Cie - czemu u Ciebie jest takie królewstwo a u mnie nie ma ;(;(;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mogę Ci wysłać :D paka pewnie dzień później będzie u Ciebie ;)

      Usuń
    2. Naprawde?? Byłabym wdzieczna <3

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. kiedyś nie wiedziałam co to za świeczki, totalnie mnie nie 'podniecały' ale kiedyś znalazłam w sklepie mały koszyczek wypełniony woskami do kominka i zaczęłam wąchać. nigdy nie sądziłam, że paleta zapachów może być tak szeroka i trak... prawdziwa. jaśmin pachnie jak kwitnący jaśminowiec latem, jak spacer pod drzewami, które kwitną w najlepsze. true rose - jak prawdziwe czerwone róże, głęboki delikatny zapach, drzewko iglaste - jak prawdziwa leśna choinka. przepiękność!

      Usuń
  5. AAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!! Zdecydowanie wolałam żyć w nieświadomości nie wiedząc, że YC ma również zapachy do auta :P ale skoro już mnie uświadomiłaś, to przykro mi, przy następnej wizycie w PL będziesz musiała mi przywieźć :D ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. no ba, pewnie! tylko niektóre są trwałe, niektóre można wypieprzyć przez samochodowe okno od razu po zawieszeniu - już przetestowane :D

    OdpowiedzUsuń